Gdańskie Miniatury: Legendy Oruni

Dzieje Oruni związane są z pobytem krzyżackim w Gdańsku. O związku tych rycerzyzakonników
z naszym miastem możecie przypomnieć sobie z wycieczki śladami legend
pobrzeża Motławy: http://www.ikm.gda.pl/title,Archiwum_tras,pid,296.html.
Krzyżacy wytyczyli koryto Nowej Raduni i tym samym przyczynili się do ogromnego
rozkwitu wsi, którą wówczas była Orunia. Nieopodal kanału zaczęły powstawać garbarnie
(miejsca, gdzie wyprawiano skóry zwierząt, które były w tamtym czasie bardzo cennym
surowcem), warsztaty tkackie oraz farbiarskie. Wraz z pokonaniem Zakonu w wojnie
trzynastoletniej (1454 – 1466 r.) Orunia została przekazana Gdańskowi. Od XVI w. jej
tereny stały się atrakcyjnym miejscem wypoczynku gdańskich mieszczan, którzy budowali tu
swoje pałace i dworki. Ogrody i sady przyciągały zmęczonych miejskim tłumem gdańszczan
i gdańszczanki.
Wieś należała do przedmieść. Podczas wojen ze Szwedami w XVII w. była wielokrotnie
palona i burzona. Mało tego! W obawie przed natarciem obcych wojsk, zdarzało się, że
gdańszczanie sami niszczyli lub zatapiali Orunię. Przy tym rzemieślnicy z miasta odnosili
inną korzyść – pozbywali się konkurencji ze strony oruńskich partaczy (wytwórców, którzy
nie należeli do cechu, czyli stowarzyszenia). Po zakończeniu wojen ze Szwecją dawne
zakłady rzemieślnicze odżyły. Kwitło również warzywnictwo. Mieszkańcy i mieszkanki
Oruni odbudowali domostwa, drogi, mosty i kaplice. Dzięki dogodnemu położeniu przy
gościńcu, miejscowość znów tętniła życiem. W okolicznych oruńskich karczmach podróżni
odpoczywali przed dalszą drogą. Okazała wieś przyciągała swoim bogactwem także wielu
monarchów, którzy przed wjazdem do Gdańska zatrzymywali się tutaj na noc. Orunia gościła
królów Polski: Augusta II Mocnego, Stanisława Leszczyńskiego, króla Prus Fryderyka
Wilhelma II oraz carów rosyjskich – Piotra I i Pawła I.
Kolejna klęska przyszła w 1734 r. w okresie, kiedy Stanisław Leszczyński schronił się
w Gdańsku przed wojskami saskimi i rosyjskimi. Wobec braku możliwości utrzymania
przedmieść, gdańszczanie wycofali się i spalili Orunię.
Dzisiejsza dzielnica wielokrotnie zmieniała przynależność państwową, co wychodziło jej na
dobre. W 1772 r. (I rozbiór Polski) wieś została włączona do Królestwa Prus. Wojny
napoleońskie szczególnie dotknęły zabytkowych posiadłości. Podczas oblężeń w 1807
i 1813 r. w zasadzie cała Orunia została spalona. Płonęły pałacyki i okazałe kamienice. Ogień
nie oszczędził nawet małych gospodarstw.
XIX w. był okresem długoletniej odbudowy gdańskich przedmieść. Orunia stała się
największą wsią w całych Prusach Zachodnich. Dla robotników dojeżdżających do pracy
w Gdańsku zbudowano w 1878 r. linię tramwajową, która działała aż do lat 70. ubiegłego
stulecia.
Orunia w 1933 r. została włączona w granice administracyjne Gdańska. W okresie II wojny
światowej dzielnica została poważnie zniszczona. Po nastaniu pokoju nie podjęto się
odbudowy wielu zabytkowych kamienic. Tego, czego nie zniszczyła wojna, czas i opieszałość
urzędników, obróciła wniwecz ogromna powódź z 2001 r.
Współczesna Orunia jest dzielnicą, która ponownie zaczyna rozwijać się gospodarczo
i kulturalnie. Wiele z dawnych krajobrazów możemy zobaczyć już tylko na pocztówkach
i obrazach. Jednak legendy, jakie chcemy Wam opowiedzieć podczas naszej wędrówki są
wciąż żywe, a miejsca, które odwiedzimy – zaczarowane.

Organizatorzy: Instytut Kultury Miejskiej, Miasto Gdańsk
2013-2021 Miniatury Gdańskie